wtorek, 25 lutego 2014

"Jeśli nie walczysz o to, czego pragniesz, nie masz prawa płakać, że tego nie masz"

Cześć misie pysie,

Tak trochę zapomniało mi się o tym blogu, ale cóż. W moim życiu za wiele się dzieje. Chociaż lepsze to od tej pieprzonej samotności, która tak często mnie ogarnia.


Nie omieszkałam kiedyś napisać, chyba jeszcze na soniowym blogu, że mam niepełnosprawną kuzynkę. Wiecie co się dzieje, niedługo są te całe rozliczenia, pity. Jeśli ktokolwiek wam znany nie wie na co konkretnie przeznaczyć ten swój 1% proszę, a nawet błagam... zabrakło mi słowa. Sami wiecie o co.

Wtawiam tutaj ulotkę, na której znajdziecie więcej informacji.
Nie wiem co jeszcze dodać. Cieszę się, ze istnieją dobrzy ludzie. To znaczy chyba istnieją. A przynajmniej jedna osoba.


Ostatnimi czasy zawiodłam się na pewnej osobie. (Oczywiście nie mówię o miłości mojego życia, nie myśl). Osoba była mi bardzo bliska.. ba, nawet myślałam że coś znaczy dla mnie. Jednak się myliłam. Zaraz po tym co się stało poczułam się serio jak nic, jak jedno wielkie zero. Nieco później przyszło oświecenie. Dopiero gdy zaczęliśmy się kłócić i takowa osoba zrobiła swoje, uświadomiłam sobie, że jest zwykłym ścierwem. Nic nie znaczy i nigdy nic znaczyć nie będzie. Bo taki człowiek raczej nie będzie posiadał niczego na stałe z takim podejściem. Mogę szczerze powiedzieć, że istnieją jeszcze ludzie, którzy najchętniej zabiliby własnych przyjaciół, aby być na szczycie.


Jest dobrze. 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz